Z których aplikacji korzystasz? My pytamy Karolinę Króliczek, założycielkę PR Insight

Już od dłuższego czasu śledzę cykl dwumiesięcznika Press, w którym to dziennikarze polecają swoje ulubione apki. Praca zdalna w obliczu narodowej kwarantanny, na kórą pewnie nikt do końca nie był przygotowany, zmocniła we mnie potrzebę spytania dla odmiany PR-owców, które aplikacje umilają im dzień. W tej odsłonie odpowiedzi udziela Karolina Króliczek, założycielka PR Insight, agencji PR z siedzibą w Londynie.

Karolina Króliczek, założycielka PR Insight

BBC iPlayer Radio
(BBC, darmowa)

BBC iPlayer Radio to zdecydowanie moja apka dnia. Codziennie rano klikam i używam tej aplikacji, przede wszystkim do odsłuchania wiadomości na kanale BBC News, dokładniej audycji World Service. To coś, bez czego PR-owiec nie jest w stanie się obejść. Kolejne programy, które uwielbiam to audycje muzyki elektronicznej znanego DJ’a Pete Tong, które nierzadko umilają mi podróż w drodze do pracy. Również program BBC4 to klasyka brytyjskiego dziennikarstwa, ze względu na język, którego używają brytyjscy dziennikarze – o dziwo, bez akcentu i polecam każdemu ten program, szczególnie jeśli chce się „załapać” typowo dziennikarski żargon.


TWITTER
(Twitter, darmowa albo płatna wersja)

Twiterra używam od dłuższego czasu, właściwie od początku założenie PR Insight. Mam dwa profile – osobisty oraz firmowy, ten drugi jest profilem płatnym, który pozwala mi dodatkowo stargetować odbiorców newsa, szczególnie jeśli chodzi o lokalizację czy też osobiste zainteresowania odbiorców. Staram się trzymać profil prywatny z daleka od profilu firmowego, być może dlatego, że cenie sobie prywatność. Czasami zdarza mi się promować tweety na profilu prywatnym, ale zdarzam się tego unikać. Jedną z akcji, którą na pewno będę promować w najbliższym czasie na Twiterze jest nasza własna akcja CSR – „Local Newham = Better Newham”, w której jako agencja angażujemy się w działania na rzecz lokalnej społeczności i promujemy lokalne działania CSR pro-bono.



THE GUARDIAN
(Guardian, darmowa)

The Guardian to kolejna aplikacja, bez której nie jestem w stanie porządnie rozpocząć dnia, począwszy od darmowych powiadomień, które pojawiają się na ekranie mojego iPhone, kiedykolwiek dzieje się coś ważnego. Dzień bez apki Guardiana to dzień stracony. Rano zazwyczaj przeglądam działu takie jak headlines, czyli najważniejsze informacje ze świata oraz Wielkiej Brytanii. Interesującym trendem, który da się zauważyć w porównaniu z Polską, jest dość szeroki zakres wiadomości poświęcony byłym koloniom brytyjskim – dość dużo newsów pochodzi np. z Australii. Brytyjczycy utrzymują z tym krajem dość bliskie stosunki, co odzwierciedla się w newsach, które widzimy na co dzień. Kolejnym działem, do którego często zaglądam za pomocą aplikacji jest dział Opinie, być może dlatego że teksty zamieszczane tam są bardziej lifestylowe i pomagają mi się oderwać od standardowego newsa oraz nabrać dystansu do wszystkich „gorących tematów” które oferuje dział headlines.


LASTPASS PASSWORD MANAGER
(LogMeIn, Inc., darmowa)

Menadżer haseł LastPass, to nieodłączny element każdego, kto pracuje na kilku mailach czy też obsługuje kilku klientów. Razem z Google Authenticator, jest to niezbędny zestaw dla każdego, kto nie ma pamięci do haseł, szczególnie jeśli pracujemy na kilku adresach mailowych, czy też mamy dostęp do narzędzi od klienta. LastPass sprawdza się doskonale, szczególnie jeśli nie lubimi zapisywać i zapamiętywać haseł na telefonie czy komputerze. Wystarczy jedno haslo do aplikacji i mamy dostęp do wszystkich kont, czy też wewnętrznych kont klienta.


LINKEDIN
(
LinkedIn, darmowa)

Kolejną aplikacją, której używam na codzień jest apka LinkedIn. Z pewnością każdy, kto prowadzi własny biznes, w pewnym stopniu używa tej aplikacji do zawierania nowych znajomości biznesowych czy też śledzenia rynku. Osobiście sądzę, że jest to znakomita aplikacja dla biznesu, dość często spotykam się na realnej kawie z nowym kontaktem, dodanym za pośrednictwem LinkedIn, bądź sama takie zaproszenia otrzymuję. Dodatkowo co lubię w LinkedIn to możliwość podpięcia profilu firmy pod profil osobisty, co pozwala zaoszczędzić dużo czasu przy publikacji kontentu na profilu biznesowym. Również możliwość śledzenia różnych grup branżowych oraz influencerów sprawia, że cenię LinkedIn o wiele wyżej niż inne media społecznościowe. Osobiście uwielbiam profil Simona Sinka, który dość często motywuje mnie do działania, szczególnie jeśli mam gorszy dzień i jestem zmęczona, czyli generalnie kiedy po całym dniu newsa 24/7 – gdy nic mi się nie chce!


MESSENGER
(Facebook, darmowa)

Messenger to moje okno na świat, jeśli chodzi o kontakt z przyjaciółmi czy też znajomymi. Dobrze, że Facebook wprowadził Messengera, bo od tego czasu jestem bardziej produktywna, i tak naprawdę właściwie nie otwieram Facebookowej „ściany” jeśli nie muszę. Dodatkowo przestałam śledzić posty, które nie mają dla mnie większego znaczenia. Messenger to jedna z topowych apek, których używam prywatnie – nie wiem dlaczego, ale nie przepadam za WhatsAppem, który jest bardzo popularny na Wyspach. Może ze względu na to zielone logo i branding, który jako osoba nielubiąca koloru zielonego mnie odrzuca.


WAVE
(Wave, darmowa)

Wave to idealna apka do prowadzenia księgowości, szczególnie dla początkujących przedsiębiorców. Możliwość podpięcia firmowego konta pod aplikację oraz śledzenie dochodów firmy dość efektywnie ułatwia prowadzenie firmy. Dodatkowo możliwość wystawienia faktury czy też zeskanowania/sfotografowania firmowych paragonów pozwala skutecznie monitorować bieżące wydatki związane z działalnością. Bardzo cenię sobie również bezpośrednią opcję wysyłania faktury do klienta oraz bieżące statystyki dochodów, które są na bieżąco monitorowane poprzez podpięcie aplikacji do firmowego konta. Wave to prosta w obsłudze aplikacja, która wiele ułatwia, szczególnie w przypadku firm, które dopiero rozpoczynają przygodę z biznesem.


SHAZAM
(darmowa)


Shazam to must-have dla każdego miłośnika dobrej muzyki. Uwielbiam Shazam, szczególnie, kiedy siedzę na mieście i w tle słyszę nutę, która wręcz uderza mi do głowy. Przykładem był ostatnio kawałek Nao „In the Morning”, który słyszałam wiele razy – i nie wiedziałam kto za nim stoi, oczywiście kiedy odpaliłam aplikację Shazam, wszystko stało się jasne. Z Shazam zawsze wiem, że nie grozi mi uczucie niedosytu, które każdy z nas doskonale zna, gdy po raz kolejny słyszysz nutę w radiu czy na mieście i nie wiesz, kto za nią stoi! Wystarczy wyciągnąć telefon, kliknąć na apkę SHAZAM i odczekać parę sekund do momentu aż nazwa utworu wyświetli się na ekranie Twojego telefonu. Uwielbiam dobrą elektroniczną muzykę, więc pod tym względem SHAZAM doskonale wpada w mój gust i jest jedną z moich ulubionych aplikacji, które nie trzymają mnie w niedosycie (dobrej) muzyki!