Kiedy mówi do nas historia. Jak w Muzeum POLIN zrobiliśmy cykl wywiadów z TVN24 pt.„Getto”

Parafrazując tytuł jednej z książek, zaufanie to waluta przyszłości. Zaufanie to również recepta na dobrze zrealizowaną współpracę. Jej efektem na pewno był cykl rozmów w TVN24 pt. „Getto”, który zrealizowaliśmy w tym roku w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

W muzeum na warszawskim Muranowie odpowiadam za relacje z dziennikarzami. Zainteresowanie spore, tematów dużo, również bieżących. Tylko pod koniec ubiegłego roku Komisja Europejska biła na alarm, że w Unii Europejskiej rośnie antysemityzm (badanie Agencji Praw Podstawowych) a młodzież na kontynencie coraz słabiej kojarzy, o co chodziło z Holokaustem. Dramatyczne wnioski przyniósł sondaż na zlecenie CNN. Okazało się, że około 40 procent z badanych w 6 krajach Europejczyków w wieku od 18 do 34 roku życia “niewiele” albo “nic nie wie” o zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. Skoro spada świadomość o tak tragicznych doświadczeniach ludzkości, to czy po prostu nich zapominamy? I czy niepamięć może prowadzić do kolejnej hekatomby?

fot. Żaneta Czyżniewska, kulisy nagrywania cyklu „Getto”. Wystawa stała Muzeum POLIN

Między innymi po to, by skierować ważne przesłanie dla młodych ludzi o tym, że nie można nienawidzić za to, kim się jest, zrealizowaliśmy z TVN24 w Muzeum POLIN cykl rozmów ze świadkami historii pt. „Getto”. Okazją przede wszystkim była 76. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim (przyp. powstanie wybuchło 19.04.1943 r., trwało niecały miesiąc do momentu wysadzenia w powietrze przez Niemców Wielkiej Synagogi przy ul. Tłomackie). Dziennikarka „Faktów” TVN Magda Łucyan rozmawiała z tymi, którzy cudem przeżyli piekło izolacji a dziś chcą i mogą jeszcze o nim opowiedzieć, łącząc swoje wspomnienia z uniwersalnym przesłaniem.

Przygotowanie i reseach

Cykl pięciu rozmów ze świadkami historii mogliśmy oglądać w kwietniu przez pięć dni poprzedzających rocznicę powstania w getcie, ale przygotowywać się do nich zaczęliśmy wiele tygodni wcześniej. Była jeszcze zima, gdy rozmawiałam z dziennikarką o tym pomyśle. Kilka miesięcy wcześniej Magda Łucyan z ekipą przygotowała cykl podobnych rozmów z powstańcami warszawskimi a zimą 2018/2019 – z byłymi więźniami obozu Auschwitz-Birkenau. To ostatnia szansa dla naszej generacji, by porozmawiać i spojrzeć w oczy tym, którzy przeżyli piekło na ziemi, choć byli dopiero dziećmi. Z ekipą ustaliliśmy obszar w którym będą przeprowadzone rozmowy. Spotkaliśmy się na „dokumentację”, czyli po to, by obejrzeć te miejsca na wystawie stałej Muzeum POLIN, w których rozmowy będą miały właściwy przekaz. Świadkowie historii mieli zatem opowiadać o swoich przeżyciach sprzed 76 lat w przestrzeniach, które opowiadają o ciasnocie getta, wywózkach do obozów zagłady i niełatwym życiu, gdy runął cały znany im świat, choć byli wtedy dopiero dziećmi.

Jestem pewna, że ten projekt nie udałby się, gdyby nie wzajemne zaufanie ekipy z Muzeum POLIN do ekipy z telewizji oraz – najważniejsze – zaufanie świadków historii do tych dwóch podmiotów. Muzeum POLIN organizuje spotkania ze świadkami historii – tymi, którzy jeszcze mogą opowiedzieć, o tym, co widzieli na własne oczy przed prawie osiemdziesięcioma laty. Znają nas i myślę, że poważają, skoro chcą nas odwiedzać. Myślę, że to też miało znaczenie przy kompletowaniu listy rozmówców. Przy takich przygotowaniach szczególnie pomaga wzajemne zaufanie dziennikarzy do specjalistów od media relations. Dobrze, gdy ci drudzy mają doświadczenie dziennikarskie, bo wtedy strony lepiej się rozumieją co do wzajemnych potrzeb.

Zaufanie

Jednym z moich doświadczeń był staż w „Faktach TVN”, który wygrałam kilka lat temu. Ta współpraca pozwoliła mi poznać redakcję i stację, w której na co dzień pracuje Magda Łucyan, autorka cyklu „Getto”. Zadanie, przed którym stałyśmy obydwie, było więc ciut łatwiejsze. Wspólne zaufanie pomogło najpierw w burzy mózgów przy doborze rozmówców. Chodziło o wybranie takich, którzy zechcą przyjść do Muzeum, porozmawiać przed kamerą a przy tym opowiedzą swoją historię zrozumiale i ciekawie dla widzów.

Wskazaliśmy z zespołem dziennikarce organizacje, które zrzeszają świadków historii (m.in. robiące wspaniałą robotę Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu). Dziennikarka albo kontaktowała się z nimi sama, albo pomagaliśmy w tym my. W tym miejscu nauczka dla PR-owców: jeśli dziennikarz prosi o to, by nie uprzedzać rozmowy o potencjalnym wystąpieniu przed kamerą i prosi, by z rozmówcą nie rozmawiać, bo woli sam go zaprosić, to warto posłuchać. To również kwestia zaufania – tym razem specjalisty od relacji z dziennikarzami do dziennikarzy, by nie „palić tematu” dziennikarzowi i póki dziennikarz sam nie zagai rozmówcy, co by chciał zrobić. To naprawdę ważne, by nie uprzedzać faktów.

Cisza na planie

Z kilkuosobową ekipą z telewizji (operatorzy, dźwiękowcy, oświetleniowcy i dziennikarka) nagrywaliśmy nasze rozmowy przez kilka tygodni i tylko we wtorki. Mogliśmy to zrobić wtedy, gdy Muzeum było zamknięte dla zwiedzających. W czasie kilkugodzinnych nagrań w konkretnych przestrzeniach wystawy musiała panować absolutna cisza, świata musiały być wygaszone a wszyscy: ekipa TV, muzeum i goście – bardzo dla siebie wyrozumiali.

fot. Żaneta Czyżniewska. Wystawa stała Muzeum Polin

Wymagało to oczywiście wielu wewnętrznych wcześniejszych uzgodnień i zapewnień, że każdy będzie mógł wykonać sprawnie swoją pracę. Chodziło o to, by zapewnić rozmówcom spokojną atmosferę do dzielenia się przeżyciami, których wspomnienie – uwierzcie mi! – wciąż wywołuje trudne emocje nawet po tylu latach. Musieliśmy szczególnie zadbać o gości, którzy zdecydowali poświęcić się nam czas: porozmawiać z nimi przed nagraniem, ustalić wspólnie zasady, albo zwyczajnie… podać filiżankę herbaty lub wody w przerwie. Warto też wspomnieć, że dziennikarka i rozmówcy nosili przypięty w klapie żółte żonkile. Takie same papierowe kwiaty wolontariusze Muzeum POLIN co roku od kilu lat 19 kwietnia rozdają na ulicach Warszawy w ramach akcji społeczno-edukacyjnej Żonkile i na znak pamięci o powstaniu w getcie warszawskim.

Emisja

Cykl rozmów z pięcioma bohaterami, którzy przeżyli Holocaust musiał być gotowy co najmniej kilkanaście dni przed emisją na antenie TVN24. Wiem, że z wielogodzinnych i trudnych nagrań trudno wybrać w trakcie montażu kilka minut, które zostaną pokazane w telewizji, a które dadzą obraz dramatu, jaki przeżyli ludzie zamknięci w getcie. Bardzo doceniam pytanie dziennikarki o przesłanie świadków historii do młodych ludzi. Krystyna Budnicka, Hanna Wehr, Agata Bołdok, Marian Kalwary i Katarzyna Meloch mówili o tym, że trzeba wystrzegać się nienawiści, o tym że wszyscy powinniśmy traktować innych jako równych sobie.

Od realizacji do czasu emisji rozmów pracowaliśmy jeszcze wspólnie nad planem informowania o cyklu w telewizji i kanałach social media TVN24 i Muzeum POLIN. Każdy odcinek cyklu był zapowiadany teaserami w przeddzień i w dniu emisji. Logo Muzeum POLIN było widoczne w „tyłówce” każdego odcinka. Cykl „Getto” był emitowany codziennie od poniedziałku do piątku między 15 a 19 kwietnia tego roku w „Faktach po południu” o 17:00. Zapis rozmów wciąż jest dostępny na tvn24.pl.


Chcesz dostawać raz w tygodniu porcję case studies i informacji z branży PR?